Apr 11
21
Mieszkańcy Chorzowa oraz pasażerowie korzystający z dworca Chorzów Batory czekają na remont niszczejącego budynku. Jego stan techniczny nie jest najlepszy. Na terenie dworca jest brudno, a w poczekalni roztacza się nieprzyjemny zapach. Będące właścicielem obiektu PKP nie zamierza jednak przeprowadzać w tym roku żadnych poważniejszych prac. Przewidziano jedynie częściową naprawę dachu zniszczonego przez pseudokibiców. Dopiero na kolejne lata zaplanowano odnowienie holu dworca oraz poczekalni dla podróżnych, wstawienie ławek, a także zastąpienie kotłowni węglowej nowocześniejszą – gazową.
Kompleksowy remont dworzec Chorzów Batory przechodził 15 lat temu. Wymieniono wówczas stolarkę drzwiową i okienną, przeprowadzono naprawę dachu oraz renowację elewacji budynku. Zaadaptowano również część strychu na pomieszczenia z urządzeniami łączności światłowodowej.
Właściciel dworca złożył niedawno władzom Chorzowa propozycję jego wydzierżawienia przez miasto, nie skorzystało z niej ono jednak, ponieważ – jak tłumaczy rzecznik chorzowskiego magistratu, pani Gabriela Kardas – zaproponowane przez PKP warunki dotyczące umowy dzierżawy nie są korzystne dla miasta. W chwili obecnej władze miasta nie mogą wesprzeć finansowo remontu dworca, ponieważ naruszona zostałaby w ten sposób ustawa o finansach publicznych. Trwają jednak rozmowy dotyczące nieodpłatnego przejęcia dworca. Gdyby do niego doszło, gmina musiałaby zainwestować w konieczne remonty oraz zadbać o to, by obsługa pasażerów przebiegała w zgodzie z obowiązującymi standardami. Bez wątpienia przydałaby się także nowa koncepcja zagospodarowania obiektu, ponieważ duża część hali dworca pozostaje niewykorzystana. Ta część budynku mogłaby w przyszłości posłużyć celom komercyjnym.
Miejmy nadzieję, że rozmowy pomiędzy władzami Chorzowa a PKP zakończą się pomyślnie. Na razie jednak podróżnym korzystającym z chorzowskiego dworca pozostaje jedynie mieć nadzieję, że doczeka się on wreszcie generalnego remontu i odzyska swój dawny blask.